Niepomyślnie rozwijająca się dla strony polskiej po plebiscycie sytuacja skłoniła Korfantego do zaakceptowania odrzucanego przez niego do tej pory rozwiązania siłowego, do którego nakłaniali go od dawna oficerowie skupieni w konspiracji wojskowej. Przygotowany przez nich plan operacyjny Korfanty zatwierdził ostatecznie 29 kwietnia 1921 roku, uznając jednak tylko za niezbędną ograniczoną demonstrację zbrojną, której efektem miało być wywarcie presji na aliantów, by skłonić ich do podjęcia korzystnej dla Polski decyzji. Jak sądził, mógł liczyć na przychylnego sprawie polskiej przewodniczącego Komisji gen. Le Ronda.

Powstanie w zamyśle Korfantego miało się więc ograniczyć do krótkiej demonstracji na wzór II powstania śląskiego, potwierdzającego wolę Górnoślązaków przyłączenia do państwa polskiego. Po osiągnięciu przez wojska powstańcze „Linii Korfantego”, zamierzał rozpocząć natychmiast rokowania rozejmowe. Korfanty miał pełną świadomość przewagi wojskowej, jaką strona niemiecka osiągnie, jeżeli działania zbrojne będę toczyły się dłużej. Wykluczał z tego powodu prowadzenie operacji wojskowych na szerszą skalę. Państwo polskie oficjalnie nie akceptowało wybuchu powstania, ale stale udzielało pomocy wojskowej dla wojsk powstańczych (konspiracja wojskowa działała wówczas pod nazwą Dowództwo Obrony Plebiscytu - DOP).

Powstanie rozpoczęło się w nocy z 2 na 3 maja 1921 roku ogłoszeniem strajku generalnego i skuteczną akcją dywersyjną odcinającą połączenia kolejowe między Rzeszą Niemiecką a Górnym Śląskiem. W ślad za tym poszło szybkie zajęcie całego Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Po ogłoszeniu na Górnym Śląsku przez Międzysojuszniczą Komisję stanu oblężenia, Korfanty ogłosił się dyktatorem powstania, wzywając do walki, której celem miało być zajęcie obszaru do rzeki Odry.

- Wykonajcie sobie zdjęcie na tle Wojciecha Korfantego - zapozujcie. (+1pkt)

- Kto zaprojektował gmach Sejmiku Śląskiego? Odpowiedź zanotujcie na tyle karty. (+1pkt)

obraz.png